V relacja z Grecji
| więcej w galerii >>> | |
Nocą, kiedy grzecznie spaliśmy, na Olimpie spadł śnieg. Podejrzewamy, że bogowie mieli ochotę na jazdę na sankach. My swoich nie zabraliśmy, więc udaliśmy się do Dionu i tam w Parku archeologicznym, na krótką chwilęstaliśmy się aktorami starożytnego teatru. Tego dnia odwiedziliśmy też lokalną atrakcję-targ w Leptokaryi. Wielu Polaków wśród kupujących i sprzedawcy zachęcający w języku polskim do zakupów greckich specjałów. Wróciliśmy bardzo zadowoleni. Środa minęła jak mgnienie oka. Płynęliśmy wycieczkowcem na wyspę Skiathos. W drodze na pokładzie statku tańczyliśmy zorbę, bawiliśmy się z załogą, widzieliśmy ścigające się z nami delfiny. Miasteczko Skiathos to nie tylko pyszne jedzonko. Widoki zapierają dech w piersiach. Jednak najpiękniejsza była złota plaża. Promienie słońca załamujące się w kryształkach miki, sprawiały złudzenie wszechobecnego złota. Zabraliśmy go trochę na sobie ;) Jeszcze tylko pożegnanie z morzem, odebranie certyfikatów i…. Wracamy! Czekajcie na nas !!!




















